Śmiałem się kiedyś, że czytać w Polsce nie potrafią posłowie i senatorki – a tu się okazało, że nawet będąc profesorem topowej uczelni (prawa na UW!) można nie radzić sobie z tekstem pisanym (w dodatku prawniczym). Cóż jednak rzec, bycie partyjną koleżanką profesora Niesiołowskiego zobowiązuje.

Niektórzy wciąż przecierają oczy. Na skutek (wytykanego dziś z satysfakcją nie tylko przez Galbę) antykorupcyjnego zacietrzewienia posłów PO (i, he he, SLD) poprzedniej kadencji, Hanna Gronkiewicz-Waltz 27 grudnia 2006 straciła fotel prezydenta Warszawy. Straciła cicho i bezboleśnie, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. A teraz płacze.

Jak w Polsce wygląda znajomość i poszanowanie prawa przez zwykłych obywateli – od dawna wszyscy wiedzą. Tym razem możemy sobie jednak zobaczyć, jak prawo znają i szanują profesorowie prawa i prawodawcy: HGW odgraża się, że zajmowanego (jak wszystko wskazuje: nielegalnie) stanowiska po dobroci nie opuści (dziś twierdziła np. że w ogóle żadnego oświadczenia składać nie musiała, gdyż mąż działalność gospodarczą w stolicy co prawda “prowadzi”, ale jej nie “wykonuje” – tok rozumowania, który mi zalatuje kultowymi już “Paliłem, ale się nie zaciągałem” i “Donosiłem, lecz nikogo nie krzywdziłem”), tymczasem jej koledzy partyjni już przebąkują, że ustawa, którą napisali i uchwalili, jest bez wątpienia niekonstytucyjna, więc nie ma sensu jej przestrzegać. Jak by nie patrzeć, PiS-owi kroi się długie i mozolne wydłubywanie babiny z prezydenckiego stolca… Chyba że – jak w przypadku Wielgusa – pojawi się jakiś deus ex machina i znienacka pat rozwiąże.

Właściwie i tym razem mógłby to być Benedykt XIV. Po pierwsze: już zaprawiony w usuwaniu skompromitowanych ofiar losu z kolejnych warszawskich urzędów. Po drugie: kto jak kto, ale papież na pewno ma chody u dwóch duchów, które na co dzień doradzają byłej prezydent Warszawy: Ducha Świętego i ducha Jana Pawła II. Pozostaje tylko przekonać B16, by swe wpływy i umiejętności uruchomił.

W pielgrzymce błagalnej do Watykanu w pierwszej kolejności pobiegną zapewne co rozsądniejsi warszawscy studenci. PO (w okolicach wyborów partia młodych i wykształconych) po wyborach praktycznie zablokowała planowaną inwestycję w nowy kampus uniwersytecki na Polach Mokotowskich (projekt miał tylko jedną, za to fundamentalną wadę: w trakcie kampanii poparł go Marcinkiewicz). Nie przypuszczali chłopcy (i dziewczynka), że kolejne wybory za pasem…

21
Leave a Reply

avatar
20 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
Tomasz ŁysakowskiFranzguumbasGuma123Kacper Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Venivenisa
Gość
Venivenisa

Haneczka tłomaczy, że nie musiała składać oświadczenia o działalności gospodarczej męża, bo nie prowadzi on jej na terenie Warszawy. Dlatego nie można jej oskarżać o zbyt późne dostarczenie dokumentu. To po jakie licho W OGÓLE składała? Problemy z rozumieniem i interpretacją prawa?

Castaneda
Gość

HGW ma rację (Art. 24j ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym).

Art. 24j. (44) 1. (45) Radny, wójt, zastępca wójta, sekretarz gminy, skarbnik gminy, kierownik jednostki organizacyjnej gminy, osoba zarządzająca i członek organu zarządzającego gminną osobą prawną oraz osoba wydająca decyzje administracyjne w imieniu wójta są obowiązani do złożenia oświadczenia o działalności gospodarczej prowadzonej przez ich małżonka, wstępnych, zstępnych oraz rodzeństwo, jeżeli działalność ta wykonywana jest na terenie gminy, w której osoba obowiązana do złożenia oświadczenia pełni funkcję lub jest zatrudniona. Obowiązani są oni również do złożenia oświadczenia o umowach cywilnoprawnych zawartych przez ich małżonków, wstępnych, zstępnych i rodzeństwo, jeżeli umowy te zawarte zostały z organami gminy, jednostkami organizacyjnymi gminy lub gminnymi osobami prawnymi i nie dotyczą stosunków prawnych wynikających z korzystania z powszechnie dostępnych usług lub ze stosunków prawnych powstałych na warunkach powszechnie obowiązującyc

Azrael
Gość

Cóż Tomek… chyba jednak lepiej jest czytać POWOLI, ale dokładnie… bo wychdzi na to, że jednak Hania ma rację…

A.

Tomasz
Użytkownik

Azrael, Castaneda:

HGW broni się trochę nieporadnie, tłumacząc, iż jej mąż co prawda działalność gospodarczą ma w stolicy zarejestrowaną, ale jej nie “wykonuje”, tylko ją “prowadzi”. Mnie ta argumentacja po prostu nie przekonuje, zwłaszcza że w ustawie jak byk napisano o prowadzeniu działalności.
Jeszcze lepiej w ustach profesora prawa brzmią zapewnienia, że wcale oświadczenia męża składać nie musiała. Zgadzam się tu w pełni z Venissą: po kie licho to robiła?

Anonimowo
Gość
Anonimowo

ano może być tak, że siedziba firmy w Warszawie, czyli cała robota biurokratyczna i zarządzanie (a więc prowadzenie). Natomiast konkretna praca (czyli wykonywanie)w Pcimiu Dolnym….i tam możnaby szukać ewentualnej korupcjogenności. Ale art. 24j ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym tego nie przewiduje.

Przyczynek
Gość
Przyczynek

ano może być tak, że siedziba firmy w Warszawie, czyli cała robota biurokratyczna i zarządzanie (a więc prowadzenie). Natomiast konkretna praca (czyli wykonywanie)w Pcimiu Dolnym….i tam możnaby szukać ewentualnej korupcjogenności. Ale art. 24j ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym tego nie przewiduje.

krzysiu
Gość
krzysiu

HGW, że nie powinna stracić i nie straci mandatu. Wystarczy trochę poszukać naszym prawie konstytucyjnym. Wynika z niego, że kara powinna być zawsze adekwatna do winy. Chyba dwudniowe uchybienie w złożeniu tego oświadczenia nie jest aż tak straszną zbrodnią, aby pozbawić HGW mandatu? W wypadku gdyby wojewoda z PiS stwierdził, że jej mandat wygasł to ona zapewne odwoła się do sądu administracyjnego, który przyzna jej rację. Wojewoda, jeżeli stwierdzi wygaśnięcie tego mandatu to spowoduje wielką klęskę PiS, bo przegra przed sądem administracyjnym!
pozdrawiam

gall
Gość
gall

heh.. trochę poczytuje ten blog, ale widzę że oprócz niewątpliwej inteligencji autora, elokwencji, wygadania a raczej “wypisania”
często czuję żerowanie na zdarzeniach jak hieny na padlinie…niżli jakieś mądre wnioski.. owszem posmiać się pośmiałam razy kilka… ale oprócz tego
trochę to wszystko puste

PS. A propos Hanki – Azrael ma rację lepiej Tomku czytać POWOLI

Monika S.

czescjacek
Gość
czescjacek

ktosik gdziesik utrzymywał jeszcze, że w jednej ustawie było napisane, że 30 dni liczy się od zaprzysiężenia, a gdzie indziej, że od wyborów czy jakoś tak… ale sprawa jest debilna więc mi się nie chciało wgłębiać.

Tomasz
Użytkownik

Moniko S., zgadzam się, że większość wpisów nie grzeszy tu głębią ani mądrością, niemniej to blog pisany ku rozrywce autora (i – mam nadzieję – paru przynajmniej czytelników), a nie rozprawa naukowa w odcinkach… Przyznam zresztą, że mam w zanadrzu kilka głębszych i obszerniejszych analiz, niestety, brak czasu pozwala mi w tej chwili tylko na krótkie komentowanie niektórych wydarzeń publicznych 🙁

czytelnik.archiwista
Gość
czytelnik.archiwista

oczywiscie, ze HGW ma racje

chodzi o dzialalnosc prowadzona jezeli jest wykonywana na terenie gminy:

“są obowiązani do złożenia oświadczenia o działalności gospodarczej prowadzonej przez ich małżonka, wstępnych, zstępnych oraz rodzeństwo, jeżeli działalność ta wykonywana jest na terenie gminy

Tomasz
Użytkownik

Krzysiu, nikt nie twierdzi, że HGW popełniła zbrodnię. Pytanie tylko, jak rozumieć paragraf 1 artykułu 26 ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta:

Wygaśnięcie mandatu wójta następuje wskutek:
1. odmowy złożenia ślubowania,
1a. niezłożenia w terminach, określonych w odrębnych przepisach, oświadczenia o swoim stanie majątkowym, oświadczenia o działalności gospodarczej prowadzonej przez małżonka, oświadczenia o umowach cywilnoprawnych zawartych przez małżonka lub informacji o zatrudnieniu, rozpoczęciu świadczenia pracy lub wykonywania czynności zarobkowych albo zmianie stanowiska małżonka,

Jeśli prawnicy uznają, że niezłożenie oświadczeń w terminie jest “z automatu” równoznaczne z wygaśnięciem mandatu, nie ma zmiłuj się. To tak, jakby ktoś w piątek zrezygnował z urzędu, a w poniedziałek ogłosił, że odwołuje decyzję i że należy mu przywrócić stanowisko, bo w innym wypadku byłaby to kara.

Z drugiej strony ustawa daje HGW furtkę, o której nikt sie dotąd nie zająknął, także po stronie PO. W tym samymy artykule 26. jest też paragraf 2:

Wygaśnięcie mandatu w przypadkach określonych w ust. 1 pkt 1-7 stwierdza rada gminy, w drodze uchwały, najpóźniej po upływie miesiąca od dnia wystąpienia przesłanek wygaśnięcia mandatu. Przed podjęciem uchwały o wygaśnięciu mandatu z przyczyn, o których mowa w ust. 1 pkt 1-5, należy umożliwić wójtowi złożenie wyjaśnień.

Pozostaje pytanie, czy bez stwierdzenia w uchwale wygaśniecie następuje, czy nie następuje. O tym, czy taka uchwała ma moc sprawczą (to jest pozbawia w rzeczywistosci prezydenta mandatu) czy też ma charakter przyjecia do wiadomości, ze mandat wójta wygasł, niech wyrokują specjaliści.

Crazy Clown
Gość
Crazy Clown

Coz, wedle ostanich doniesien prasowych (miedzy innymi, a raczej przede wszystkim, wypowiedzi min. Dorna) pani HGW stracila mandat i nie jest juz prezydentem miasta Lorsol. Brawo.

czescjacek
Gość
krzysiu
Gość
krzysiu

Ja bym nie powiedział, że jest to takie automatyczne ze względu na charakter karny powyższej normy. Sami twórcy tego przepisu mówili, że to ma być kara za nieskładnie w terminie oświadczeń majątkowych. Prawnicy gadają, że dzieje się to automatycznie? Którzy prawnicy? np. Andrzej Zoll były sędzia Trybunału Konstytucyjnego i Rzecznik Praw Obywatelskich ma na ten tema inne zdanie.
Twierdzenie, że dzieje się tak z automatu z pomijaniem czyjejś winy naruszałoby konstytucję RP oraz nie brałoby pod uwagę ukształtowanej linii orzeczniczej sądów administracyjnych i trybunału konstytucyjnego.
Pozwolę sobie zacytować orzeczenia:
– uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego składu siedmiu sędziów z dnia 21 grudnia 1998 ONSA 1999/2/46 mówi:
‘Trafne jest stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, że nie można podzielić poglądu, iż nałożenie sankcji pieniężnej może nastąpić tylko w trybie przewidzianym przez prawo karne (karne skarbowe lub karnoadministracyjne) z tego powodu, że tylko w takim postępowaniu odpowiedzialność może mieć zastosowanie po udowodnieniu winy, a więc elementu subiektywnego, a podmiot, który nie dopełnił obowiązku, musi mieć możliwość wykazania, że nastąpiło to z przyczyn od niego niezależnych’

– wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 marca 1994 OTK 1994/1/5:
‘W odniesieniu do kary administracyjnej dla jej wymierzenia musi, bowiem wystąpić subiektywny element zawinienia. Podmiot, który nie dopełnia obowiązku administracyjnego, musi więc mieć możliwość obrony i wykazywania, że niedopełnienie obowiązku jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Nie do pogodzenia z zasadą demokratycznego państwa prawnego jest, mechaniczne i rygorystyczne uregulowanie sytuacji prawnej zobowiązanego(…)’

Aby kogoś ukarać za brak oświadczenia musi, więc zachować się w sposób zawiniony. Winę należy tu rozumieć jako możliwość postawienia HGW jakiegoś zarzutu w jej zachowaniu. W tej kwestii przepis quasi-karny jest strasznie niejasny. HGW w żadnym wypadku nie może być obciążona skutkami niejasnej regulacji prawnej. Nie wiadomo właściwie, o co w nim chodzi i jaka jest konkretnie granica, po której przekroczeniu traci się mandat. Kara powinna być również adekwatna do stopnia jej winy. Dwudniowe uchybienie tego terminu jak dla mnie nawet w wypadku gdyby musiała składać to oświadczenie nie powinno powodować utraty mandatu. Jeżeli rząd uprze się to zacznie się długotrwała batalia sądowa. Wynik dla mnie jej jest w 100 % jasny- zwycięstwo HGW.

Masz rację uchwała jest potrzebna do wygaśnięcia, ale to nie zbawi HGW, ponieważ za radę gminy może stwierdzić wygaśnięcie wojewoda. Nie mam wątpliwości, że skorzysta z tego uprawnienia i wtedy rozpocznie się długotrwały spór sądowy.

Pozdrawiam

kurczak
Gość

Krzysiu
wygaśniecie mandatu z mocy prawa, o jakim mowa w cytowanym artykule nie jest sankcją administracyjną. a zatem cytowane przez Ciebie fragmenty orzeczeń są tu moim nie przydatne.

Moim zdanie kluczową kwestia będzie tu wykonywanie i prowadzenie działalności.

Kacper
Gość
Kacper

Nie było mnie tu jakiś czas (urlop w ciepłych krajach 🙂 i przeglądając wpisy, które pojawiły się tu od mojej ostatniej wizyty nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że to taki typowo polski blog polityczny… Typowo polski: wszyscy sie na polityce znają i w każdej sprawie mają coś do powiedzenia (vide wyraźnie negatywny i prześmiewczy stosunek p. Lysakowskiego do HGW, podczas gdy w komentarzach może już niekoniecznie), a do tego idealnie wpisuje sie w ostatnio charakterystyczny dla naszych mediów bezproduktywny krytycyzm. Wszyscy siedzą i narzekają, ale nikt nie ma pomysłu jak to usprawnić.

I tego mi tu brakuje – za mało ‘tego jak to poprawić’ a za dużo ‘ale zle nam w IV RP’ (i nie, nie jestem fanem pisu ani przystawek :P)

offtopic: czemu zmiana layoutu?? tamten byl duzo lepszy..

Guma123
Gość
Guma123

Wczoraj RP podawała możliwy scenariusz.

1. Rada W-wy nie uchwala wygaśnięcia mandatu HGW;

2. Miłośnik rowerów i alkoholu – wojewoda Dąbrowski wydaje tzw. zarządzenie zastępcze o wygaśnięciu. (Moim zdaniem będzie to decyzja w rozumienie KPA).

3. HGW zaskarża decyzcję z pkt. 2 do Sądu Administracyjnego (WSA).

A potem NSA i SN.

Do czasu uprawomocnienia się korzystnego dla wojedowy wyroku (o ile taki zapadnie) decyzja z pkt. 2 nie jest osteczna, a zatem nie ma mocy prawnej.

Czyli premier i MSWiA lekko bredzili. Jeśli zaś chodzi o osiągniecia władców 4 rp przed sądami to odsyłam do ostatnich wyroków TK. Prawo nie jest zdecydowanie ich mocną stroną.

guumbas
Gość
guumbas

Jakoś publiczne olewanie prawomocnego wyroku sądu przez miłościwie nam panującego prezydenta nikomu nie przeszkadza… Konstytucja stanowi, że w naszym bagienku wszyscy równi wobec prawa – stąd wniosek – może doktor prawa prawo olewać, może i profesorka. A co, w końcu równouprawnienie mamy 🙂

Franz
Gość

Uśmiałem się… Bufetowa rżnie głupa na całego: “Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) twierdzi, że to pracownik Urzędu Wojewódzkiego wprowadził w błąd jej urzędnika w sprawie terminu złożenia oświadczeń majątkowych”
http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/waltz-urzednik-wprowadzil-nas-w-blad,863872,2943 :)))

Wychodzi na to, że bidusia Bufetowa wylazła zza bufetu nie przeczytawszy ordynacji… cóż za niefart… albo kompletny brak kompetencji…

JKM ma świętą rację: wszystkiemu winni są urzędnicy ;))

Miłego!