Pod jednym z ostatnich wpisów na hardkorze wywiązała się mała dyskusja na temat tego, czy mężczyznom na widok kobiety zawsze w pierwszej kolejności przychodzi do głowy seks (dyskusja, w której zresztą zostałem okrzyczany jaskiniowym feministą – cokolwiek by to znaczyło). Spieszę więc, w oparciu o badania fiksacji wzroku, wyjaśnić: TAK. Ba, prawdopodobnie nie tylko na widok kobiety.

Na wyniki eksperymentu natknąłem się na blogu Orlińskiego, który wygrzebał je u Kottkego, który z kolei znalazł je na stronie Online Journalism Review. Badanie przeprowadzone w 2005 przez Tarę Coyne polegało na pokazaniu przedstawicielom obu płci na ekranie komputera serii stron internetowych i zamieszczonych na nich zdjęć, przy jednoczesnym analizowaniu ruchów ich gałek ocznych. Oto jak wyglądały te ruchy, gdy kobiety i mężczyźni oglądali fotografię znanego w USA bejsbolisty George’a Bretta:

Jak widać, w czasie gdy panie skupiały wzrok (i zapewne również uwagę) w pierwszej kolejności na twarzy sportowca, panowie zainteresowaniem obdarzali również jego krocze. Co ciekawe, efekt wcale nie ograniczał się do zdjęć ludzi – gdy Coyne pokazywała mężczyznom stronę klubu hodowców psów, oczy badanych zaraz po omieceniu pysków fotografowanych zwierzaków zaczynały szukać… psich genitaliów. Do tego wszystko działo się zbyt szybko, by odpowiadać za to mogły jakiekolwiek procesy decyzyjne – wypada zatem uznać, że za fiksowanie wzroku odpowiadają w tym wypadku zautomatyzowane reakcje biologiczne.

Swoją drogą na stronie opisującej badanie nie pokazano, jak wzrok przeciętnego mężczyzny fiksuje się na sylwetce kobiety. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że o twarz co najwyżej zahacza.

19 komentarzy

  1. momentśen momentśen, nie mówiłem, że Ty jesteś jaskiniowym feministą, tylko że pogląd, iż mężczyzna to świnia to feminizm jaskiniowy. jaskiniowy w sensie, że przestarzały, feminizm wyszedł z tego etapu gdzieś tak w latach 60. albo 70. jak dobrze kojarzę.

  2. Wygląda na to, że softwarowi samców homo sapiens najbardziej zależy na sprawdzeniu jakiej płci jest to drugie. Przy tym cecha ta (sprawdzanie) wyewoluował wcześniej niż niektóre trzeciorzędne cechy płciowe u samic. W przeciwnym wypadku koncentrowalibyśmy się też na klatce piersiowej 🙂

  3. a to proszę cię bardzo. 🙂

    a co do samych penisów – to powiem swoje, że przed przeskoczeniem do wniosków biologistycznych należałoby coś takiego wybadać także dla innych, mniej penisocentrycznych kultur.

  4. Czyli innemi słowy – ilość wartości, które może przyjąć zmienna “czas fiksacji wzroku” na danym punkcie, powoduje że to badanie potrzebuje dużej próby…

    Miko
  5. Z poradnika myśliwego 🙂
    1. Wagi człowieka i charakterystiki psycho-ruchowej nie poznamy ogladając jego dłonie. Jeśli ktoś trenował wschodnie sztuki walki doskonale mnie zrozumie i raczej tu nie chodzi o wpatrywanie się w penisa.
    2. Jedynym możliwym sposobem na poznanie płci psa jest przyjżenie się jego genitaliom, co jest ważne przy zwierzętach które nie posiadają drugo i trzeciorzędowych cech płuciowych.
    3. Warto też zastanowić się nad różnicą w postrzeganiu, biorąc pod uwagę rówież niebieskie pole 🙂

    Piotrek J
  6. Jak to zwykle bywa z badaniami empirycznymi – to badanie “potwierdza” milion innych rzeczy. Wszystko zależy od tego, kto na co zwrócił uwagę, czyli jak kulturowo uwarunkowany jest naukowiec, bo ostatecznie wszystko sprowadza się do pojęć.

    Takie bajeczki produkowane w biologii. To nie zarzut. Każda nauka ma inne opowiastki, które sprzedaje społeczeństwu.

    Miko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.