Na Wykopie robi właśnie furorę genialny odcinek “Siostrzeńców Kaczora Donalda”, odcinek, który przypomniał mi, za co tak bardzo lubiłem tę bajkę w dzieciństwie. Czterominutowa opowieść może uchodzić za jeden z najmądrzejszych w historii telewizji wykładów na temat roli pieniądza w gospodarce. Aż trudno nie zacząć się zastanawiać, czy nie można by jej było pokazywać w szkołach dzieciakom; najlepiej w czasie, który dziś przeznacza się na bredzenie o solidarności społecznej lub efekcie cieplarnianym. Albo, obowiązkowo, posłom naszym równie kochanym, co rozrzutnym (która to zresztą rozrzutność jest dość naturalna, w końcu, kto by skąpił na swoich, gdyby mógł bezkarnie wydawać pieniądze 38 milionów pozwalających mu na to idiotów?) zanim przystąpią do uchwalania budżetu. Amerykańskim kongresmenom, którzy właśnie podarowali motoryzacyjnym dinozaurom kilkanaście miliardów (co automatycznie podniosło na świecie ceny ropy), też by nie zaszkodziła…

4
Leave a Reply

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
przemekdstranz wrzucił tekst na Flakera przez Jabbera/GTalka | dominique.stranz.blogKatarzynaKreskówka nie tylko dla najmłodszych « Doodge’owy przemyślnik Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
trackback

[…] Jednak ostatecznie powstrzymam się od komentarzy tamtych zajść i polecę Wam następującą kreskówkę (która trafiła do mnie przez Tomka Łysakowskiego). […]

Katarzyna
Gość
Katarzyna

🙂 Powinno sie ten filmik puscic Islandczykom. Prosze sie cieszyc bo u was w Polsce nie jest az tak zle. Pozdrawiam (jeszcze) z Reykjaviku …

trackback

[…] wrzucił tekst na Flakera przez Jabbera/GTalka Disney o inflacji hardkor.wordpress.com […]

przemek
Gość

Fajnie, tylko że w komiksach tego samego “uniwersum” myszka Miki demaskował polityków populistycznie obniżających podatki jako malwersantów i bezwzględnie prących do władzy kłamców. Przytoczony odcinek faktycznie wygląda na ciekawie przedstawione “ABC ekonomii” (były takie filmiki w TVP w latach 90-tych), ale żeby generalnie robił za – nazwijmy to umownie – antysocjalistyczną agitkę, to jeszcze trudno powiedzieć.