Niedzielna rozmowa w serii „Gimnastyka języka”. Tym razem wypełniona próbami analizy językowej tego, na co dzień wyrzucają z siebie nasi politycy – od zwolenników życia poczętego (w opozycji do życia powstającego – jak w wypadku pantofelka – bez poczęcia, przez prosty podział jednokomórkowego organizmu), po Jana Vincenta-Rostowskiego, który zadeklarował ostatnio w Sejmie, że Polska gospodarczo Europy nie goni, a mimo to ją dogania. O to, co minister chciał wówczas powiedzieć (i co mu przy okazji wyszło), pytał mnie dziś w TOK FM Piotr Sulik:
4 komentarze
Skomentuj Adrian Strójwąs Anuluj pisanie odpowiedzi
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Czy autor już zabezpieczył się na wypadek samobójstwa?
Autor oświadcza tu, że jest człowiekiem szczęśliwym, spełnionym zawodowo i samobójstwa absolutnie nie planuje 🙂
Panie Tomasz czego jak czego ale […] bronić to już nie wypada. No proszę przedstawić chociaż jeden argument za nimi.
Aborcję jeszcze mogę przełknąć, chociaż też rodzi się pytanie czy lesbijka w ciąży in-vitro finansowanej przez państwo też może poddać się aborcji?
Informuję , że to nie jest blog, na którym homofobiczne gówno może sobie bezkarnie kogokolwiek obrażać, dlatego wszystkie obraźliwe wobec gejów i lesbijek epitety będą z komentarzy wycinane.