Źli ludzie utrzymują, że Polską rządzi banda niekompetentnych ciemniaków. Tymczasem fakty mówią same za siebie: wybitnych fachowców i genialnych naukowców na najwyższych urzędach Rzeczypospolitej mało kto jest aktualnie w stanie zliczyć. Co więcej, ciągle ich przybywa. Od dziś na przykład w Radzie Ministrów mamy PIĄTEGO (po Gilowskiej, Relidze, Szyszce i Seweryńskim) PROFESORA. Ów światowej sławy autorytet w dziedzinie zapylania i zarządzania karierą nazywa się, a jakże, Andrzej Lepper.

Co ciekawe, uczelnia, która dostąpiła zaszczytu uhonorowania najmądrzejszego żyjącego Polaka swym tytułem, to ni mniej ni więcej tylko Międzynarodowa Akademia Zarządzania Personelem w Kijowie, znana w Polsce z powiązań z Libią i Iranem oraz z filii w Łodzi, kształcącej wróżki, ufologów i specjalistów od ciał astralnych. Tym bardziej zatem należy pogratulować świeżo upieczonemu profesorowi międzynarodowej, a może nawet międzygwiezdnej kariery.

Co teraz? Nobel?

19 komentarzy

  1. A ja tam uważam, że to jest po prostu szeroko roumiane “solidarne państwo”. w ten sposób realizuje się postulaty zerwania z układem, wymiany elit i znoszenie barier uniemozliwających społeczny awans upośledzonym grupom ludności. Skoro każdy może mieć maturę, to równie dobrze każdy może być profesorem. To logiczne i sprawiedliwe. A takiemu studentowi psychologii integracynej, co matury z polskiego nie zdał, to nawet łatwiej, a u zwykłego profesora to może by i nie podołał.

    filkower
  2. Dlaczego smiejecie sie i drwicie z profesora Andrzeja? Czy ktos z Was zapytal co w tej chwili czuje Wielki Roman? Moze mu biedaczkowi smutno lub moze zazdrosc nim szarpie. On Wielki Reformator zsluzony dla polskiej edukacji bez tytulu!??? Czas slac do Kijowa pisma moze choc nadzwyczajnego dadza? A jak nie to wyslac tam GROM, zagrozic wojna czy cóś…

    Udi
  3. Taa jest, pszepaństwa. Sie tytuł należał! A co? A za Klewki sie nie należał?
    A za wypromowanie hasła tysiąclecia?
    I co? I wyszło na jego-Andrzeja. Balcerowicz odszedł, a on sam nie dość,że w ministry, to jeszcze w profesory. I to jest filar Wpółdoczwartej.

    Meg
  4. alez przez ciebie zazdrosc przemawia, tomku. od razu widac ze chcialbys byc doceniony jak profesor lepper. a fe! samemu blokad na drogach organizowac sie nie chce, ale na cudzy sukces nastawac to, o, prosze!

  5. Wziąwszy pod uwagę styl, w jakim rzeczywistość drwiła z nas przez ostatnie pół dekady, ten Nobel nie wydaje mi się najmniej prawdopodobną rzeczą, jaka mogłaby trafić w plemię Lecha w najbliższym czasie.

    Miko
  6. Te pięć lat biorę szczególnie do siebie, w porywie generalizacji mógłbym powiedzieć, że drwienie zaczęło się jeszcze jak się urodziłem, ale za dalsze horyzonty nie biorę odpowiedzialności osobistej. 😉

    Chodzi o to, że na Millera i Krzaklewskiego nie głosowałem, ale z głosowaniem na Kaczyńskiego w 2002 będę już musiał żyć do końca ; Pieprzony los koniunkturalisty.

    Miko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.