Źli ludzie utrzymują, że Polską rządzi banda niekompetentnych ciemniaków. Tymczasem fakty mówią same za siebie: wybitnych fachowców i genialnych naukowców na najwyższych urzędach Rzeczypospolitej mało kto jest aktualnie w stanie zliczyć. Co więcej, ciągle ich przybywa. Od dziś na przykład w Radzie Ministrów mamy PIĄTEGO (po Gilowskiej, Relidze, Szyszce i Seweryńskim) PROFESORA. Ów światowej sławy autorytet w dziedzinie zapylania i zarządzania karierą nazywa się, a jakże, Andrzej Lepper.

Co ciekawe, uczelnia, która dostąpiła zaszczytu uhonorowania najmądrzejszego żyjącego Polaka swym tytułem, to ni mniej ni więcej tylko Międzynarodowa Akademia Zarządzania Personelem w Kijowie, znana w Polsce z powiązań z Libią i Iranem oraz z filii w Łodzi, kształcącej wróżki, ufologów i specjalistów od ciał astralnych. Tym bardziej zatem należy pogratulować świeżo upieczonemu profesorowi międzynarodowej, a może nawet międzygwiezdnej kariery.

Co teraz? Nobel?

19
Leave a Reply

avatar
19 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
lysakowskitysiąc motyliBardjoe255Bogdan Bułka Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Bard
Gość

Nobel wyszedł z mody. Ale może Złota Piłka na przykład?

tysiąc motyli
Gość
tysiąc motyli

.. no cóż .. niektórym przychodzi łatwiej ..

novic84
Gość

nobel pewnie tak, ale mam nadzieję, że nie będzie z tym miała nic wspólnego Łódź:)

Tomasz
Użytkownik

Mam wrażenie, że Łódź w to tak czy owak juz głęboko uwikłana.
Pamiętaj, w którym województwie leży Radomsko 😉

novic84
Gość

:O

Na właśnie, uwikłana i na celowniku, ale młode pokolenie to zmieni! 😉

kinoman
Gość

Czy to jest jeden z tych profesorow bez matury?
Czy zostalobjety amnestia specjalna by Romulus?

Maciek
Gość
Maciek

Jaki kraj, taki profesor!!!!!!!!!!!!!

joe255
Gość

no tak, Tomek- tylko Nobel. Oczywiście może być kłopot żeby wcisnąć przez kraty, ale.. 😉

filkower
Gość
filkower

A ja tam uważam, że to jest po prostu szeroko roumiane “solidarne państwo”. w ten sposób realizuje się postulaty zerwania z układem, wymiany elit i znoszenie barier uniemozliwających społeczny awans upośledzonym grupom ludności. Skoro każdy może mieć maturę, to równie dobrze każdy może być profesorem. To logiczne i sprawiedliwe. A takiemu studentowi psychologii integracynej, co matury z polskiego nie zdał, to nawet łatwiej, a u zwykłego profesora to może by i nie podołał.

Bogdan Bułka
Gość

Gratuluję Panie Andrzeju! Tak trzymać! Pokazać tym pseudowykształciuchom i neolibertynom gdzie ich miejsce! Wreszcie jakiś uczciwy Polak doceniony na arenie międzynarodowej!

Maciek
Gość
Maciek
Maciek
Gość
Maciek

I inny profesor. Tym razem nóż się w kieszeni otwiera:

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3891515.html

Udi
Gość
Udi

Dlaczego smiejecie sie i drwicie z profesora Andrzeja? Czy ktos z Was zapytal co w tej chwili czuje Wielki Roman? Moze mu biedaczkowi smutno lub moze zazdrosc nim szarpie. On Wielki Reformator zsluzony dla polskiej edukacji bez tytulu!??? Czas slac do Kijowa pisma moze choc nadzwyczajnego dadza? A jak nie to wyslac tam GROM, zagrozic wojna czy cóś…

Meg
Gość

Taa jest, pszepaństwa. Sie tytuł należał! A co? A za Klewki sie nie należał?
A za wypromowanie hasła tysiąclecia?
I co? I wyszło na jego-Andrzeja. Balcerowicz odszedł, a on sam nie dość,że w ministry, to jeszcze w profesory. I to jest filar Wpółdoczwartej.

euromason
Gość

alez przez ciebie zazdrosc przemawia, tomku. od razu widac ze chcialbys byc doceniony jak profesor lepper. a fe! samemu blokad na drogach organizowac sie nie chce, ale na cudzy sukces nastawac to, o, prosze!

skrafal
Gość

he he… uśmiełem się przez łzy… sytuacja budzi u mnei zażenowanie. Jestem rafał jakby co.

Miko
Gość
Miko

Wziąwszy pod uwagę styl, w jakim rzeczywistość drwiła z nas przez ostatnie pół dekady, ten Nobel nie wydaje mi się najmniej prawdopodobną rzeczą, jaka mogłaby trafić w plemię Lecha w najbliższym czasie.

tuje
Gość

Króciutki masz [Miko] horyzont czasowy – tylko pół dekady?

Miko
Gość
Miko

Te pięć lat biorę szczególnie do siebie, w porywie generalizacji mógłbym powiedzieć, że drwienie zaczęło się jeszcze jak się urodziłem, ale za dalsze horyzonty nie biorę odpowiedzialności osobistej. 😉

Chodzi o to, że na Millera i Krzaklewskiego nie głosowałem, ale z głosowaniem na Kaczyńskiego w 2002 będę już musiał żyć do końca ; Pieprzony los koniunkturalisty.