Profesor Giertych nie jest już osamotniony w swych zmaganiach na forum europejskim ze współczesną wiedzą biologiczną. Z odsieczą właśnie pospieszyli mu tureccy islamiści, rozsyłając (gratis!) do francuskich szkół tysiące egzemplarzy „podręcznika”, w którym teoria Darwina nazwana jest prawdziwym źródłem terroryzmu.

770-stronicowe tomiszcze nosi tytuł „Atlas stworzenia” (L’atlas de la création) i poświecone jest zbijaniu tez Darwina. Temu zbijaniu nie służą jednak tym razem opowieści o smoku wawelskim czy Ewie, Adamie i wężu, tylko, jak się zresztą można było spodziewać, odpowiednie wersety Koranu. W świętej księdze muzułmanów podobnie jak w Biblii twardo bowiem stoi, że człowieka, razem ze światem, stworzyła w kilka dni jakaś nadrzędna istota. Co prawda oba dzieła różnią się w kwestii imienia tej istoty, tudzież inaczej datują sam akt stworzenia, niemniej nie czas kłócić się o detale, gdy niewierzący nie tylko bezkarnie chodzą po ziemi, lecz nawet mają czelność nauczać w szkołach swoich herezji.

Książki jednak nikt by pewnie nie zauważył, gdyby autor, Harun Yahya, nie posunął się w swych rozważaniach ciut dalej niż chyba wszyscy antydarwiniści dotąd razem wzięci, i nie zamieścił w swym dziele fotografii płonącego Word Trade Center z podpisem: Ci, którzy sieją terror, są w istocie darwinistami. Darwinizm to jedyna filozofia, która pochwala i wzbudza waśnie.

Mnie osobiście, gdy słyszę taki argument w ustach przedstawiciela religii, której wyznawcy popełniają we współczesnym świecie jakieś 99 wszystkich czynów terrorystycznych, dyskutować się odechciewa. No, chyba że jest się Richardem Dawkinsem…

16 komentarzy

  1. Prof. Giertych z uznaniem kiedyś pisał o reżimie w Iranie. Teraz widać, że ciągnie swój do swego. Może by go wysłać do Afganistanu zamiast źle uzbrojonych żołnierzy? On ma szanse zdobyć spory posłuch wśród Talibów.

    A poważnie – nie mogę się odpędzić od myśli, że spór o Darwina jest sporem zastępczym. Tam, gdzie trudno jest zaatakować bezpośrednio nowoczesność, świecką demokrację i liberalizm, próbuje się podgryzać coś, co jest z nimi (słusznie lub nie) kojarzone. Nie sądzę, żeby pana Yahyę czy jego odpowiedników z USA interesowało tak naprawdę pochodzenie gatunków czy antropogeneza. Po prostu jest to wygodny temat, by podnieść wysoko sztandary i zebrać zwolenników do radykalnych działań w sprawach zupełnie niezwiązanych z nauką.

    puffin2
  2. Q, darwinizm jako taki jest dobry czy zły w takim samym stopniu, jak cała biologia. Nauka sama w sobie może być oceniana aksjologicznie co najwyżej ze względu na trafność, z jaką opisuje rzeczywistość, lub ze względu swą użyteczność. Poznanie samo w sobie jest jednak poza ocenami moralnymi.

    Fakt, że był jeszcze kiedyś tzw. darwinizm społeczny – ideologia ukuta przez niektórych humanistów (przykładem filozof Spencer), którzy nie do końca zrozumieli myśl Darwina. Niemniej akurat tezy darwinizmu społecznego dawno już obalili socjobiologowie i ewolucjoniści, pokazując, że dobór naturalny nie działa na poziomie grupy ani poszczególnego organizmu (trudno zatem mówić o supremacji tych jednostek), tylko GENU.

  3. „Poznanie samo w sobie jest jednak poza ocenami moralnymi.”
    Przecież piszesz, że poznanie wynikające z bożego objawienia jest gorsze od poznania, które płynie z empirii. Dokonujesz więc sądu w obrębie poznawania.
    Co to dokładnie znaczy, że można oceniać moralnie naukę ze względu na jej użyteczność?

  4. Mnie osobiście, gdy słyszę taki argument w ustach przedstawiciela religii, której wyznawcy popełniają we współczesnym świecie jakieś 99 wszystkich czynów terrorystycznych, dyskutować się odechciewa

    Oj! Tu chyba trochę przesadziłeś… Nie mam siły już szukać jakie to jest „fallacy”, ale to tak jakby powiedzieć: nie chce mi się dyskutować z piwoszami o przestępczości podczas gdy 99% morderców pije piwo.

    inż. Mruwnica
  5. Swoją drogą, jak na joint-venture zainteresowanych tym, kto jeszcze będzie chodził po „Niebie”, wykazują zaskakująco dogłębne zainteresowanie ontologią chodzących z nimi po ziemi – czy zacz to ssak, innowierca czy inny dinożarł.

    Miko
  6. @6 Nie do końca tak. Spencer był ewolucjonistą (tak się ów kierunek nazywał i chyba nadal nazywa), niewątpliwie zafascynowanym Darwinem, jednakże z jego nauki biorącym tyle tylko, że z czasem wszystko ulega rozwojowi i różnicowaniu. Całe szczęście na sam temat doboru naturalnego nie wypowiadał się (inaczej niż Tylor i Morgan, którzy przekształcili go w prawa rozwoju kultury).

  7. Darwiniści czyli Żydzi, o to chodziło autorowi, i w domyśle chyba o to że byli odpowiedzialni z aatak na WTC, jak się głośno mówi w internecie ( opczwiście wspólnie z rządem USA) jako przyczyna wywołania wojny z Irakiem, to Izrael i USA są największymi terrorytami świata. Poczytajcie trochę co robią Izraelscy żołnierze palestyńczykom. Boże ty widzisz i nie grzmisz, apokalipsa już blisko.

    bono

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *