Stara prawda głosi, że jak się komuś wyrządziło rzecz mało przyjemną, to czuje się (przeważnie) nie żal czy wyrzuty sumienia, tylko wielką chęć, by ofiarę maksymalnie sobie i światu zohydzić (a przez to na zewnątrz i do wewnątrz usprawiedliwić własną podłość). W “Dzienniku”, od którego ostatnio nawet bratni “Fakt” z oburzeniem się odcina, robi się to, jak widać, nawet układając listę pokrewnych newsów. W końcu większość czytelników nie kliknie we wszystkie linki, tylko omiecie stronę wzrokiem, więc zawsze w jakiejś czaszce przetrwa przeświadczenie, że gardząca posadą u Springera, “modna” i “niezależna” blogerka polityczna romansowała ze znanym lobbystą Goldman Sachs Group, byłym pisowskim premierem i – last but not least – narodowym symbolem obciachu.

dziennik44

1
Leave a Reply

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
telemach Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
telemach
Gość

Brak komentarzy. Zastanawiające i niezrozumiałe.