Dubaj – islamskie piekło kobiet

Alicia Gali mogła się nazwać dzieckiem szczęścia – młoda, atrakcyjna i wykształcona Australijka szybko robiła karierę w branży hotelarskiej. Pewnego dnia dostała propozycję niemal z marzeń: managerki w hotelowym SPA w hotelu sieci Starwood w Dubaju. Nie spodziewała się wówczas, jak bardzo praca w pustynnym raju zmieni jej życie… Wszystko zaczęło się od tego, że … Czytaj dalej

Dzień Dużego Dziecka

Ile w nas, dorosłych, pozostaje na co dzień z dzieci, i dlaczego? Czy współcześni ludzie są bardziej infantylni, niż np. 100 lat temu? Komu trudniej dorosnąć: kobietom czy mężczyznom? Na te i inne pytania Patryka Kuniszewicza odpowiadałem w świątecznym Hydeparku: https://tomasz.lysakowski.eu/wp-content/uploads/2018/media/dziecko1.mp3

Dlaczego Polki nie rodzą dzieci?

Jak się zmieniały wzorce rodziny w Polsce na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci i co z tego wynika – nie tylko dla naszej przyszłej demografii. Rozmowa z ostatniego “Między Ziemią a Niebem”: A co do odpowiedzi na postawione w tytule pytanie (która w samym programie nie padła), pamiętać trzeba, że jest nad wyraz prosta: Polki nie rodzą, … Czytaj dalej

Za co ceniłem Margaret Thatcher?

Rzadko zdarza mi się opłakiwać tu jakiegokolwiek polityka (w końcu mówimy o przedstawicielu grupy zawodowej, bez do której – gdyby jutro wszyscy politycy zniknęli – świat bez wątpienia stałby się piękniejszy i szczęsliwszy; rzecz, której nie można powiedzieć o takich zawodach jak śmieciarz czy prostytutka), ale dziś odeszła od nas osoba, która politykiem była nietuzinkowym … Czytaj dalej

Donald Tusk lepszy od Hugo Chaveza

Związki partnerskie dla par tej samej płci były tym, co wywoływało w cywilizowanym świecie spore kontrowersje – 10 i 20 lat temu. Dziś, jeśli ktoś na poważnie chce dać prawa parom i lesbijek, robi to na ogół w postaci małżeństw. Dość wspomnieć, że w tym momencie na całym świecie z 8 krajów, w których – … Czytaj dalej

Po co mamy państwo polskie?

Dziś kolejne trzy grosze o zdawaniu przez państwo egzaminu w kontekście Amber Gold – i w ogóle o zdawaniu przez nasze państwo jakichkolwiek egzaminów. Ostatni post poświęciłem temu, co nasze państwo (czyli w tym wypadku reprezentujący je KNF) robiło, by później zaprzyjaźnieni publicyści mogli powiedzieć, że egzamin zdało. Niewiele tego było, ale powtórzę tutaj: nawet … Czytaj dalej